Mydło owsiano – żytnie. Duża piana i pielęgnacja prosto z łanów zbóż.

 

Mydło rzemieślnicze stały się bardzo popularne. Dużo osób próbuje swoich mydlarskich sił w domowym zaciszu, dlatego warto poznać zarówno podstawy produkcji mydła, jak i różne możliwości ich urozmaicenia. 

 

Jak powstaje mydło?

 

Powstaje w reakcji kwasów tłuszczowych z wodorotlenkami sodu lub/i potasu, w zależności od tego jaką chcemy osiągnąć konsystencję gotowego produktu. Wybór rodzaju kwasów tłuszczowych jest niezwykle istotny, od niego będą zależały właściwości, konsystencji oraz pielęgnacji mydła. Podstawowa receptura mydła opiera się na połączeniu wodorotlenku rozpuszczonym w wodzie (nazywanym ługiem) z olejami. Powszechną praktyką jest dodanie do receptury surowców roślinnych. Wodę można zastąpić naparami, wywarami, maceratami i odwarami, a nawet octem lub sokiem. Oleje użyte w recepturze, również mogą być wzbogacone ziołami poprzez proces maceracji olejowej. Przy wyborze półproduktów pochodzenia roślinnego, należy zastanowić się co chcemy osiągnąć, jest to kluczowe, aby pod kątem przyjętych założeń dobrać odpowiednie surowce. 

 

 

Czym są cukry, jaką pełnią rolę w świecie roślin i jak wpływają na kondycję mydła?

 

Są one bardzo rozpowszechnione w świecie roślin. Stanowią ich główny materiał budulcowy (celuloza, pektyny, hemicelulozy) oraz zapasowy, jak np. skrobia. Pod wpływem hydrolizy zachodzącej podczas produkcji mydła następuje rozkład polisacharydów na cukry proste o mniejszej cząsteczce, które wpływają na właściwości pielęgnacyjne mydła i wygląd piany. 

To nie można po prostu dodać łyżki cukru do wody na ług?

Ano można. Ja wyznaję jednak zasadę robienia mydeł ziołowych od podstaw i nasycenia kostki dobrami z natury. W roślinach występują przeróżne substancje i każda z  nich wchodzi wyjątkową i niepowtarzalną relację z wodorotlenkiem. Taka kostka na ziołach jest jedyna  swoim rodzaju: pieni się oraz dba o nasze ciało jak żadna inna.

 

Warto wiedzieć:

 

Z wielocukrów zbudowane są też śluzy. Śluzy zawarte w wyciągach wodnych łagodzą objawy świądu, podrażnienia, wspomagają gojenie się ran. Lepkość takiego żelu zależy od stężenia.  Z wodą tworzą galaretowate żele i gęste, kleiste zole. Ich lepkość jest uzależniona od stężenia. Do surowców śluzowych zalicza się: korzeń i liść prawoślazu, kwiat malwy czarnej, siemię lniane, nasiona kozieradki, korzeń żywokostu, kwiat dziewanny, liść podbiału, babkę płesznik, szarańczyn strąkowy, pigwę. W mydle działają osłaniająco i pielęgnacyjnie. 

 

 

Co zawierają ziarna zbóż?

 

Jeśli chodzi o ziarna zbóż – różnią się między sobą składem chemicznym. Najwięcej mamy w nich cukrów, a w formie samych rozdrobnionych płatków służą jako peeling.  Najwięcej sacharydów jest w ryżu bo nawet do 75%, a w ziarnie owca i prosa – 60-65%. Podczas zmydlania zachodzi reakcja hydrolizy, która polega na tym że polisacharydy są rozkładane do cukrów prostych, które w mydle  dają większe bąble i pielęgnację. 

 

W jakie formie możemy dodać zboża do mydeł?

 

  • może to być mąka, jako dodatek do wody na ług lub budyniu
  • płatki czy otręby zbożowe, które posłużą jako peeling
  • zamrożone mleko z płatków, otrębów owsianych, żytnich itp. 
  • woda po gotowaniu makaronów, ryżu, ziemniaków 

 

Od roku robię różne wersje mojego mydła owsianego o zapachu olejku eterycznego May Chang, tym razem w towarzystwie żyta. Jakiś czas temu dowiedziałam się od pewnej miłej osoby, że olejek z aromatycznej Litsei jest nazywany zapachem Aniołów. Od tamtej pory tak  właśnie je nazywam i myślę, że ta nazwa doskonale do tej kostki pasuje. 

 

 

Poniżej zamieszczam recepturę: 

 

Wykonanie:

  1. Robimy ług. Odważamy wcześniej zamrożone mleczko owsiano- żytnie ( na 300 ml wody dałam 2 łyżki pełnoziarnistych płatków żytnich i 2 łyżki płatków owsianych). W ten sposób postępujemy zawsze, gdy nie używamy zwykłej wody czy octu. Ług prędzej ostygnie i nie będziemy wdychać szkodliwych oparów. Do odważonych kostek z mleczkiem dolałam naparu z uczepu trójlistkowego, i to w nim rozpuściłam kwasek cytrynowy. Pełni on rolę konserwantu, zapobiega on jełczeniu, nalotom na mydle, stabilizuje kolor. Przekształca się on w cytrynian sodu lub potasu.  Nieznacznie też zmiękcza kostkę. 
  2. Rozpuszczamy twarde tłuszcze ( masło kakaowe, masło shea, olej kokosowy) i do nich dolewamy pozostałe odważone tłuszcze (olej lniany i ryżowy) które mają temperaturę pokojową. 
  3. Gdy ług i tłuszcze mają taką samą temperaturę ok 38 st. C Parę razy mieszamy i blendujemy delikatnie, do uzyskania jednorodnej emulsji. 
  4. Wylewamy do formy mydlanej, troskliwie owijając np. kocykiem czy ręcznikiem, aby mieć pewność że mydło przeżeluje. Po co? Takie mydło szybciej dojrzewa. Jeśli nasze mydło owsiane robimy w malutkich foremkach, warto wsadzić je do piekarnika nagrzanego do ok 50 st. C. Piekarnik należy nagrzać do oczekiwanej temperatury i wyłączyć, a mydła trzymać  w nim ok godzinę. Temperatura pomoże żelowanku aby nastąpiło, bo w mniejszej formie o to trudniej. 
  5. Kroimy gdy czujemy, że mydło już stwardniało. Jest elastyczne, ale odchodzi od ścianek. Upewniam się palcem, że bez szkody wyjdzie z formy. U mnie to było 9 godzin z hakiem. 
  6. Mydło można używać po około 6 tygodniach. Tylko trzeba pamiętać, że im dłużej wytrzymamy tym kostka będzie się lepiej pienić, wolniej zmydlać.  Optimum to trzy miesiące.

 

Uwagi do przepisu: 
  • Robiąc ją samemu możesz spokojnie zamiast naparu z uczepu użyć mleczka z płatków jako całości wody na ług. Ja dolała, ponieważ brakło mi samego mrożonego mleczka. Trzeba pamiętać, aby wodorotlenek dodawać stopniowo i pamiętać o podstawach BHP.
  • Masło shea ma dużą część niezmydlalną. Są to woski, żywice, tokoferole, a one i kwas stearynowy zawarty w tym maśle zostawią na skórze warstwę niezmywalną chroniącą przed czynnikami zewnętrznymi. 
  • Olej kokosowy, masło shea i masło kakaowe sprawiają, że mydło ma większą twardość. A zawarte w oleju ryżowym  kwasy tłuszczowe – oleinowy i linolowy wpływają korzystnie na pielęgnację. 

Jeśli pojawią się jakieś pytania, chętnie na nie odpowiem jeśli zapytasz w komentarzu 🙂

 

Literatura:

Z.E. Sikorski – Chemia żywności, WNT, Warszawa 2002. 

Kevin M. Dunn, Scientific Soapmaking”,  2010

Klepacka, Analiza żywności dla Studentów Wydziału Technologii Żywności cz. I., Warszawa, 2005.

https://ukrecone.com/category/blog/

Udostępnij w social media

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest
Kategorie

O autorze

Katarzyna Kochnowicz

Katarzyna Kochnowicz

Zapraszam Cię w moje strony na opowieści o roślinach, spacer botaniczny i wspólne warsztaty. Napijemy się niepowtarzalnej lokalnej herbaty pachnącej łąką i lasem.

Facebook

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wpisy na blogu

Mydła
Katarzyna Kochnowicz

Mydło z mlekiem mamy.

  Mleko mamy jako kosmetyk służy dziecku od pierwszych dni życia. Parę kropel dodane do kąpieli koi delikatną skórę, natłuszcza ją. Goi brodawki. Jeśli ktoś

Czytaj artykuł »