Ulga po poparzeniu i pogryzieniu. Rośliny przyjazne podczas leśnych wędrówek.

Rośliny niosące ulgę przy pogryzieniach, odstraszające komary i przynoszące ulgę w alergii. W beskidzkich lasach są  na wyciągnięcie ręki!

 

Rozpoczyna się lato pełna gębą. Jest to czas wędrówek, wycieczek, siedzenia przy ognisku  i błogiego wylegiwania się na słońcu. Czasem tę sielankę przerywa uporczywy świąd po pogryzieniu, który uprzykrza codzienność. Chcę opisać Wam skład podręcznej apteczki, którą mamy wokół siebie. Tutaj w Beskidzie mamy mnóstwo roślin, które przyjdą nam z pomocą. Ostatnio byłam na spacerze z synkiem, szliśmy po dosyć stromym gruncie, niewiele trzeba było i łups!  Polecieliśmy w pokrzywy, ale obok był niecierpek…. powcieraliśmy w nogi i wszystko przeszło. 

  • Niecierpek

Łatwo go znaleźć, jest roślina inwazyjna i porasta skraje lasów, rośnie wzdłuż rzek. Jest niecierpek himalajski, pospolity i drobnokwiatowy – każdy z nich przynosi ulgę. Niecierpek tak charakterystycznie strzela nasionkami, które jeśli ktoś ma cierpliwość można zebrać i uprażyć na patelni. Ten “dziki sezam” jest naprawde pyszny. Himalajski porasta brzeg rzeki w Krzczonowie i Tokarni w dużej ilości. Najbardziej wychyla się na krzczonówce, gdy jedziemy i widać różowe kwiaty wszędzie po brzegu. Sok ze świeżego niecierpka zadziała kojąco na wysypkę, miejsce użądlenia osy, szerszenia, komarów – wystarczy zerwać roślinę, rozetrzeć, aż puści sok i przyłożyć/posmarować rankę. Oznacza to, że jest to lek dostępny w terenie i nie wymaga żadnej obróbki przed zastosowaniem. Niecierpek to bezpieczna roślina, można stosować u małych dzieci, zjadać nasiona i robić napary z liści i kwiatów. Niecierpek koi skórę poparzoną pokrzywą, więc dla odkrywców jest cudownym remedium.

Niecierpek drobnokiwatowy

 

  • Trędownik

Z daleka może wydawać się podobny do pokrzywy, jeśli jednak podejdziemy bliżej  zobaczymy roślinę z dziwacznymi kwiatami, w kolorze ciemnego bordo (prawie brąz), w dodatku nie parzy.

 

Ostatnio szkolimy się w rozpoznawaniu roślin z  moim synkiem Wojtusiem. Przeszedł egzamin wzorcowo, bowiem w gęsto rosnących pokrzywach znalazł trędowniki!

Po roztarciu liście poczujemy dziwaczny zapach. Tego zapachu nie da się pomylić z żadnym innym, ale dzięki niemu nie zbliżają się do nas żadne komary.  Wystarczy zerwać, rozetrzeć, zielonym sokiem posmarować skórę. Jeśli posmarujemy skórę u dziecka, trzeba przypilnować by jej nie polizało. Sok z liści trędownika to sprawdzone remedium na ukąszenia komarów i końskich much. Jeśli nie rośnie w naszym terenie trędownik, zawsze można poszukać lnicy lub czyśćca leśnego ( nazwa od czyszczenia rany). Czyśćca spotkamy głownie w lesie. Jest bardzo cenną rośliną, bo nie tyle pomaga walczyć ze skutkami pogryzień co im zapobiega 😀

 

Gdy wychodziliśmy z lasu, pośród sporych kęp niecierpka zauważyliśmy trop. była to precyzja godna badacza, ale to nie ona jest ważna podczas takich roślinnych wędrówek po lesie. Dla nas najważniejsza jest radość z odkrywania i ciekawość świata. Aby tym zarażać właśnie dzieci podczas eskapad odkrywców. Nie jestem jednak specjalistą od tropów zwierząt. Są od tego fachowe źródła wiedzy. Istnieje taka broszurka wydana przez Lasy Państwowe pt. “Czyj to trop?” Można o nią poprosić w każdym nadleśnictwie lub wydrukować ponieważ jest dostępna w formacie pdf na stronie internetowej Lasów Państwowych.

Młody trędownik bulwiasty

  • Babka lancetowata i zwyczajna – obrodziła w  tym roku, jest jej wszędzie pełno. 

Taki naturalny opatrunek, a nawet tak wygląda. Najlepiej użyć świeżej rośliny. Potrzeć w ręce aż puści sok i przyłożyć na miejsce ukąszenia. Zawiera w  sobie irydoidy, która mają działanie przeciwhistaminowe i przeciwświądowe (cenne przy objawach alergicznych na skórze).  Mozna z niej, majeranku, tymianku, lipy zrobić sobie syrop na sezon przeziębieniowy. Koi podrażnione gardło, a taki syropek zadziała napotnie, antybakteryjnie, rozrzedzająco na wydzielinę. 

Podobnie jeśli chodzi o działanie przeciwświądowe działa  kwitnąca na niebiesko dąbrówka rozłogowa. Jest bezpieczna  w stosowaniu i dla dzieci i dla dorosłych. 

 

Babka zwyczajna

 

  • Bluszczyk kurdybanek nie dość że jest świetnym dodatkiem do sałatek w czasie ognisk z kiełbaskami, bo wspomaga trawienie i chroni naszą wątrobę, to także przynosi ulgę przy pogryzieniach. Najlepszy ten ze słonecznych stanowisk, taki z ciemnymi bordowymi listkami. Stosujemy pocierając skórę świeżym potarmoszonym liściem. Jeśli mamy go dużo w ogrodzie, możemy zrobić z niego nalewkę ziołową wytrawiając go alkoholem 40%. 

 

Wczesno wiosenny Kurdybanek, jeszcze o zielonych liściach.

Jeśli ktoś nie czuje się na siłach by poznać rośliny rosnące dziko, z pomocą przychodzą aloes, żyworódka, geranium, rojniki i rozchodniki. Te pierwsze w donicach domowych, te drugie na skalniakach. Wystarczy posmarować zaczerwienione miejsce sokiem 

 

Geranium popularnie zwane anginką.

Jak warto jeszcze wykorzystać rośliny w kontekście ukąszeń? Warto zrobić ocet. Zwykły jabłkowy.  Jad tych owadów jest alkaliczny, więc kwaśny ocet neutralizuje działanie jadu. 

Cudowna sprawa, że będąc pośrodku lasu czy spacerując możemy sięgnąć w zarośla i zareagować od razu po ugryzieniu. Czy podczas takich małych spacerów nasza więź z przyrodą zostanie odbudowana? Może jeszcze niezupełnie, ale jesteśmy na dobrej drodze. Na pewno przyjęliśmy duża dawkę witaminy N jak natura.

 

Czerpcie z natury ile wlezie! Życzę udanych wędrówek!

Udostępnij w social media

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest
Kategorie

O autorze

Katarzyna Kochnowicz

Katarzyna Kochnowicz

Zapraszam Cię w moje strony na opowieści o roślinach, spacer botaniczny i wspólne warsztaty. Napijemy się niepowtarzalnej lokalnej herbaty pachnącej łąką i lasem.

Facebook

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wpisy na blogu

Mydła
Katarzyna Kochnowicz

Mydło z mlekiem mamy.

  Mleko mamy jako kosmetyk służy dziecku od pierwszych dni życia. Parę kropel dodane do kąpieli koi delikatną skórę, natłuszcza ją. Goi brodawki. Jeśli ktoś

Czytaj artykuł »